| strona główna | aktualności | forum | linki | o nas |
Relacje25.02.2010, 22:27:55, Tomek P
I oto mamy z lekkim poślizgiem, ale za to prostą i zwięzłą relację z zimowiska. Warto dodać że wciąż czekamy na tę zastępu Okapi.
Dnia 27.12.2009 roku, po Mszy świętej, która odbyła się w kościele św. Maksymiliana i po skończonym apelu, udaliśmy się na Dworzec Główny PKS, aby dojechać do Majdana Małego a stamtąd dotrzeć do Majdana Wielkiego - miejsca naszego zimowiska.
Kiedy dojechaliśmy do szkoły pani dyrektor oprowadziła nas po korytarzach tego budynku i pokazała nam, co gdzie się znajduje. Później była kolacja i położyliśmy się spać.
28.XII.2009
Drugiego dnia z samego rana druh drużynowy zawołał nas na salę gimnastyczną, gdzie wykonywaliśmy ćwiczenia m.in. skłony. Po paru minutach ćwiczeń druh kazał nam zdjąć koszulki i wybiec na dwór. Tam zaczęła się prawdziwa rozgrzewka, robiliśmy pajacyki i bieg bokserski. Po takiej orzeźwiającej gimnastyce byliśmy pełni sił i energii, aby około godziny 10 wyruszyć na zwiad. Podczas zwiadu odwiedziliśmy m.in Kaplice na wodzie. O godzinie 13.30 wróciliśmy do szkoły z półgodzinnym spóźnieniem. Gdy dotarł do nas zastęp Okapi, był obiad. Podczas po obiedniego odpoczynku spotkaliśmy się z nieprzyjemnym zachowaniem tamtejszej młodzieży, która rzucała śnieżkami w szyby szkoły i z nieznanych powodów zgasł prąd. Podczas późniejszego apelu zaczęliśmy grę. Polegała ona na tym, że mamy się przedostać do schronu.
Po kolacji przyszedł czas na świeczysko u zastępu Okapi i tak upłynął nam drugi dzień zimowiska.
29.XII.2009
Dzień trzeci rozpoczął się jak poprzedni, czyli krótką rozgrzewką. Po śniadaniu odbyła się gra, na której musieliśmy udzielić rannemu pierwszej pomocy. Później konkurs kulinarny. Nasz zastęp zrobił gulasz z uszkami. Następnie było przygotowane przez nas świeczysko i poszliśmy spać.
30.XII.2009
Dnia czwartego rano spakowaliśmy się i zaraz po śniadaniu pojechaliśmy na wycieczkę do Zamościa, gdzie udaliśmy wraz z naszym przewodnikiem do dwóch Muzeów. Po zwiedzaniu wróciliśmy do Lublina. Około 18 już byliśmy na miejscu.
.
komentarze (2)
barra, 20.04.2010, 03:34:41
a prąd nie gaśnie !
Drużynowy, 25.02.2010, 23:16:41
Och, jaki śliczny, mały Delfinek... zaraz pęknę z rozczulenia!