3DL Ostęp SHK-Z FSE
zastępy zdjęcia filmy relacje historia ludzie fundamenty niezbędnik kontakt z nami

+Ludzie

Młodość Baden Powella

16.11.2008, 15:13:42, Pablo

Młodość Baden Powella 22 lutego, jak co roku od prawie niepamiętnych czasów, obchodziliśmy Dzień Myśli Braterskiej. Tegoroczny DMB był jednak szczególny – 150 lat temu w mrożny zimowy poranek przyszedł na świat sir Robert Baden-Powell.


Nikt się wtedy nie spodziewał, że ten człowiek zrewolucjonizuje brytyjską armię, napisze bestseller, powoła do życia skauting (czyli angielski odpowiednik harcerstwa), wygra kilka bitew, wielu innych uniknie( bynajmniej nie z powodu tchórzostwa), bedzie miał o 40 lat młodszą żonę, otrzyma tytuł szlachecki (Lord of Gilwell)i zrobi jeszcze kilka pożytecznych acz ciekawych rzeczy. Nic dziwnego, że jego osoba doczekała się ksiązki...
Baden – Powell wychował się bez ojca – jego rolę starał się pełnic dziadek Roberta, żołnierz brytyjskiej armii. Często zabierał wnuka do londyńskiego Hyde Parku, gdzie młody Bi Pi (jak obecnie nazywaja go skauci i harcerze na całym świecie) posiadł swoje pierwsze umiejętności traperskie, takie jak rozpalanie ogniska bez dymu i tropienie zwierząt. Po śmierci dziadka nastoletni Robert wraz ze swoimi bracmi zorganizował wyprawe żeglarską – od początku cechowało go zamiłowanie do przygód i chęć poznania swiata. Ponadto już w młodości kierował się honorem. Gdy dowiedział się że jego matka dzięki swoim koneksjom próbuje „załatwić” mu miejsce w elitarnej szkole, kategorycznie jej tego zabronił. Stwierdził, że podejdzie do egzaminu na równych prawach, wraz z innymi kandydatami. I udało się.
W owej szkole panował ciekawy system wychowawczy – każdy nowy uczeń zostawał przydzielony do starszego kolegi, który pełnił rolę opiekuna. Miał nad nim władzę, ale był tez za niego odpowiedzialny. Dzisiejsze harcerstwo czerpie z tego systemu – tak zwana idea „wychowania młodych przez młodych”. Po ukończeniu szkoły średniej BP postanowił zostać żołnierzem. Armia wydała mu się najlepszą drogą do realizacji jego marzeń, czyli podróży. Przystąpił do egzaminów do szkoły oficerskiej i ku własnemu zdziwieniu, zajał jedne z najwyższych lokat. Armia stwierdziła że szkoda marnowac takiego talentu na sali wykładowej i jeszcze przed rozpoczęciem nauki BP został wysłany w stopniu podoficera do Indii, które były wówczas kolonią brytyjską. Marzenie Roberta zaczęło się spełniać...
W Indiach BP jako młody oficer, jak wspomniałem na początku, zrewolucjonizował strukturę armii. Rewolucja polegała na tym że dosć duze (ok. 40-osobowe) jednostki zostały podzielone na mniejsze – 8-mio osobowe pododdziały. Drobnostka? Tak się tylko wydaje, bowiem o „drobnostce” BP napisał swoją pierwszą książkę, która w niedługim czasie zmieniła strukturę anachronicznej brytyjskiej armii. Podobny podział jest również stosowany w harcerskich drużynach. Zdolności BP zapewniły mu szybkie awanse, z którymi wiązały się liczne podróże. służba została drużbą... W końcu los, a raczej rozkaz dowódcy, rzucił Bp do południowej Afryki, w samo serce toczącej się tam na przełomie wieków (XIX i XX) wojny buskiej.

komentarze (0)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

na górę strony