3DL Ostęp SHK-Z FSE
zastępy zdjęcia filmy relacje historia ludzie fundamenty niezbędnik kontakt z nami

+Ludzie

Św. Krzysztof

28.02.2009, 19:19:21, Piotrek

Św. Krzysztof Jest świętym znanym głównie z legend, choć badania historyczne dowodzą że pochodził z Azji Mniejszej i poniósł męczeńską śmierć za panowania cesarza Decjusza, ok. 250 roku. Patron Kani.


Z powodu braku szczegółowych informacji o św. Krzysztofie można tu przytoczyć Złotą Legendę bł. Jakuba z Varazze. Według niej pierwotne imię św. Krzysztofa miało brzmieć Reprobus (Odrazajacy), gdyż miał mieć głowę podobna do głowy psa, i być olbrzymem: miał cztery metry wzrostu i niezwykłą siłę dzięki której przenosił pielgrzymów przez rzekę. Krzysztof był z pochodzenia Chananejczykiem

Pragnął służyć u najpotężniejszego władcy, toteż najpierw służył u króla swojej krainy. Kiedy przekonał się, ze król bardzo boi się szatana, zaczął szukać i go. Pewnego dnia przekonał się jednak, ze szatan boi się imienia Chrystusa. To wzbudziło w nim ciekawość, kim jest ów Chrystus, którego boi się szatan. W taki to sposób opuścił służbę u szatana i poszedł w służbę do Chrystusa. Zapoznał się z nauka chrześcijańską i przyjął chrzest. Za pokutę i dla zadośćuczynienia, ze służył szatanowi, postanowił zamieszkać nad rzeka Jordan, w miejscu, gdzie woda byla płytsza, by przenosić na swoich potężnych barkach pielgrzymów idących ze Wschodu do Ziemi Świętej. Pewnej nocy usłyszał glos dziecka, które prosili go o przeniesienie na drugi brzeg. Wedle legend święty zapadł się w dno rzeki pod ciężarem dziecka. Wtedy ono rzekło: "Dźwigasz cały świat, gdyż ja jestem ten, któremu służysz pomagając innym". Pan Jezus miał mu wtedy przepowiedzieć rychłą śmierć męczeńską. Następnie przybył do miasta Samos w Licji, a ponieważ nie znał tamtejszego języka, prosił Pana, aby dał mu pojąć tę mowę. Gdy tak stał modląc się, sędziowie uważali go za szalonego i zostawili go w spokoju. On zaś uzyskawszy to, o co prosił, zakrył twarz, przybył na miejsce kaźni i umacniał na duchu chrześcijan, których męczono. Wtedy jeden z sędziów dał mu policzek, ale Krzysztof odsłonił twarz i rzekł: Gdybym nie był chrześcijaninem, zaraz odpłaciłbym ci za moją krzywdę. Wówczas Krzysztof wbił swą laskę w ziemię i prosił Pana, aby wypuściła liście, dla nawrócenia tego ludu. Tak też zaraz się stało i osiem tysięcy ludzi uwierzyło.Król tamtejszych ziem posłał dwustu rycerzy z poleceniem sprowadzenia go do siebie, ale oni zastawszy go na modlitwie bali się oznajmić mu o tym. Posłał tedy drugich dwustu, a ci widząc go modlącego się, od razu z nim razem zaczęli się modlić. Po drodze nawrócił ich na wiarę chrześcijańską, kazał sobie ręce związać na plecach i tak postawić się przed królem. Kazał go król wtrącić do więzienia, a tych rycerzy, którzy byli po niego posłani, pościnać za to, że przyjęli chrześcijaństwo.
Następnie polecił razem z Krzysztofem zamknąć w więzieniu dwie piękne dziewczyny, król obiecał im wielkie wynagrodzenie, jeśli skuszą go do grzechu ze sobą. Następnie postawiono Krzysztofa przed królem, który kazał go siec żelaznymi rózgami i włożyć mu na głowę rozpalony szyszak żelazny, a na koniec sprowadził żelazne krzesło, polecił przywiązać doń Krzysztofa, a pod spodem rozpalić ogień ze smoły. Krzesło jednak rozleciało się, jakby było z wosku, a Krzysztof zeszedł zeń nietknięty. Wreszcie kazał go król przywiązać do pala, a czterystu żołnierzom strzelać doń z łuku. Tymczasem wszystkie ich strzały zatrzymywały się w powietrzu, a żadna nie zdołała dosięgnąć Krzysztofa. Król jednak sądząc, że żołnierze zabili go już strzałami, zaczął mu urągać, lecz wówczas jedna ze strzał zawisłych w powietrzu zawróciła i wbiła się w oko króla oślepiając go od razu. Wówczas na rozkaz króla poprowadzono go na stracenie i skoro się pomodlił, ścięto mu głowę, a król wziął odrobinę jego krwi i przyłożył do swego oka i oko ozdrowiało. Wówczas uwierzył i wydał dekret, aby każdy, kto by bluźnił Bogu lub św. Krzysztofowi, od razu karany był na gardle…
Fragment legendy, gdy św. Krzysztof przenosił Jezusa na barkach, stał się natchnieniem dla niezliczonej liczby malowideł i rzeźb św. Krzysztofa. Tradycja miała Reprobusowi nadać tytuł "Krzysztofa", czyli "nosiciela Chrystusa" (gr. Christoforos). Pan Jezus po przyjęciu przez Krzysztofa Chrztu świętego miał mu przywrócić wygląd ludzki. Kult świętego rozwinął się z końcem V wieku. Krzysztof stał się patronem mostów, miast położonych nad rzekami, kierowców, przewoźników, flisaków i żeglarzy, podróżników i pielgrzymów , również patronem dobrej śmierci – szczególnie na wschodzie. W dzień świętego Krzysztofa odbywa się w niektórych parafiach poświęcenie pojazdów

komentarze (0)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

na górę strony