| strona główna | aktualności | forum | linki | o nas |
Ludzie17.01.2009, 19:40:44, Psychol
Święty Wojciech patron Delfina, czas poznać świętych patronów naszej drużyny.
Biskup, męczennik, główny patron Czech i Polski (ok. 956-97). Pochodził z wpływowego rodu Sławnikowiców z Libic (Czechy). Jego nauczycielem i wychowawcą w Magdeburgu, gdzie się kształcił, był miejscowy arcybiskup Adalbert. Jego to imię przyjął, prawdopodobnie podczas bierzmowania, Wojciech i pod nim jest znany w językach zachodnich. Już we wczesnej młodości, pod wpływem ciężkiej choroby, na którą zapadł, rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego, jeśli wyzdrowieje. Tak też się stało i jego pobyt w Magdeburgu był właśnie pierwszym krokiem w kierunku wypełnienia tego ślubu. Gdy w 981 r. bp Adalbert zmarł, Wojciech wrócił do Pragi i znalazł się w otoczeniu pierwszego biskupa tego miasta Dietmara (Dytmara, Tietmara). Już w następym roku biskup ten zmarł, a jego przedśmiertna spowiedź-wyznanie, podczas której publicznie mówił o swych licznych grzechach i zaniedbaniach, wywarła ogromne wrażenie na młodym duchownym, który stał się jeszcze bardziej pobożny i ascetyczny w swym postępowaniu. Następcą zmarłego został Wojciech, który niebawem (983) przyjął sakrę biskupią. Nowy biskup napotkał silną opozycję wewnątrz kraju, tak że z 14 lat formalnego kierowania diecezją praską jedynie 5-6 spędził na miejscu. Sporo lat przebywał w Rzymie, gdzie miał nadzieję pozostać do końca życia. Diecezją zarządzał w tym czasie biskup Palkold z Miśni. Ale po jego śmierci Wojciecha wezwano do Pragi, aby z powrotem objął w niej władzę. Gdy zaczął na nowo organizować życie kościelne w swym biskupstwie, jego przeciwnicy z rodu Wrszowiców wymordowali mu z zemsty całą rodzinę i spalili jego Libice. Wojciecha nie było w tym czasie na miejscu i już więcej tam nie wrócił, ale z Włoch, gdzie wówczas przebywał, przybył na dwór polskiego księcia Bolesława. Chrobry przyjął swego gościa bardzo życzliwie i chciał go mieć u siebie jako przyszłego posła i pośrednika w misjach dyplomatycznych, Wojciech pragnął jednak udać się na misje do pogan, o czym zawsze marzył. Pragnienie jego spełniło się w 997 r. i biskup wyjechał do Prus (na terenie dzisiejszych Mazur). Jego misja się skończyła bardzo szybko śmiercią niespełna 40-letniego Wojciecha z rąk pogańskich Prusów, którzy nie chcieli nawet słyszeć o przyjęciu nowej religii. Ciało męczennika wykupił za dużą cenę Bolesław Chrobry i uroczyście sprowadził do Gniezna. Już w 2 lata później Sylwester II wpisał Wojciecha do katalogu świętych, a w 1000 r. przy jego grobie odbył się w Gnieźnie zjazd monarchów Ottona i Bolesława.
Św. Wojciech jest - obok Matki Bożej Królowej Polski i św. Stanisława Biskupa i Męczennika - głównym patronem naszego kraju. Patronuje też Czechom, Prusom, archidiecezjom gdańskiej, gnieźnieńskiej i diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Jest przedstawiany z orłem, paliuszem, wiosłem (do Prus płynął łodzią po Wiśle) i włócznią lub włóczniami, którymi go zabito.
komentarze (0)Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.